Nie było mnie tu od dwóch miesięcy, nie mam zupełnie nic na swoje usprawiedliwienie. Wydaje mi się, że przerwa spowodowana była niczym innym jak nauką i potrzebą nic nie robienia, na tyle na ile mogłam sobie na to pozwolić. Ale zaczął się nowy rok, 2015, rok, który będzie moim ostatnim przed pełnoletnością, więc nowy rok zawsze niesie ze sobą nowe postanowienia. Nie inaczej jest ze mną. Będę konsekwentna i systematyczna. We wszystkim. Blog, szkoła, rodzina, przyjaciele. Na pewno jeszcze jakieś postanowienia się znajdą, ale nie myślałam nad tym szczerze powiedziawszy. Wszystko wyjdzie w praniu. :) Po świętach jak po świętach. Trochę przybyło, ale cieszę się, że to tylko 2,5 kg. - ostatnio było dwa razy tyle. Ale nie będę się użalać nad sobą, bo nie o to w tym chodzi. Będę miała ochotę to schudnę! :)
A jak u was po świętach?
Obserwuję! Przedostatnie zdanie - w koncu ktos przestal mówić jaki to jest gruby blablabla :D
OdpowiedzUsuńu mnie po świętach bardzo dobrze, po sylwestrze tez bardzo dobrze, ale jutro już do szkoł i to dla mnie jest masakra..
http://feel-that-moments.blogspot.com/